• Wpisów: 11
  • Średnio co: 202 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 15:34
  • Licznik odwiedzin: 6 093 / 2427 dni
 
ciekaaaaaweee
 
Wyrywając się krzyknęłam
- Zostaw mnie ! Co Ty wgl robisz ?!
- Spokojnie . Podle sie czuje z tym co Ci  wtedy zrobiłem.Zrozum byłem pijany, nie wiedziałem co robie . Nie licze na nic więcej, chce tylko żebyś mi wybaczyła.
Stałam tam jak sparaliżowana
Nie mogłam uwierzyć w to co On mówi, w końcu coś z siebie wydusiłam
- Dobra..Daj mi w końcu spokój . Kiedy byłam w szpitalu nawet nie przyszedłeś, a teraz po tak długim czasie przychodzisz, i co ?, i co ty ode mnie oczekujesz ? Mogłeś pomyśleć wcześniej. Teraz nie chce Cie znać.
Łza spłyneła mi po policzku, On sam już nie wiedział co ma powiedzieć.
Pobiegłam..Nie wiedziałam co we mnie wstąpiło, nie chciałam sie zatrzymać chciałam jak najszybciej o tym zapomniec..Gdy już nie miałam siły upadałam i zaczęłam płakać.Nagle usłyszałam jakieś głosy, od razu rozpoznałam śmiech Elizy . Zatrzymali sie przy mnie.
- Wstawaj szybko głupku. Zimno jest, kochanie o co Ty płaczesz - Powiedziała podnosząc mnie Eliza
Kamil dał mi swoją kurtkę, zaczęli mnie wypytywać co sie stało ale ja nie miałam ochoty o tym rozmawiać, wreszcie dali spokój i poszliśmy w strone mojego domu. Gdy weszliśmy do mieszkania usiadłam na łóżku , Eliza kucnęła na de mną
- Teraz spokojnie mi opowiedz co sie stało.
Zaczełam jej wszystko mówić.Obydwoje nie mogli uwierzyć w moje słowa. Poszli do kuchni sama nie wiedziałam po co jakoś szczególnie mnie to nie zastanawiało. Chciałam o wszystkim zapomnieć, położyłam sie na boku i nawet nie wiem kiedy zasnęłam..
Rano obudziłam się. Gdy weszłam do kuchni czekało na mnie pyszne śniadanko.
- Oo córcia wstałaś.
- Hej mamo. Powiedziałam dając jej buziaka.
- Jak tam Ci wczoraj minął dzień ? Co tam w szkole
- A dobrze.
- Wiesz, dziś pójdziemy na cmentarz, odwiedzimy tatę co Ty na to ?
- Jasne
Po śniadaniu szybko sie ogarnęłam i wyszłyśmy. Po drodze myślałam o tym co sie wydarzyło wczoraj..
Doszłyśmy do grobu zapaliłam znicze, pomodliłyśmy się, gdy zobaczyłam wyraz twarzy mojej may przytuliłam ją i poszłyśmy do domu. Zaszłyśmy do domu włączyłam laptopa, weszłam na pocztę, na gg dostałam wiadomość od Krystiana
"Przepraszam nawet nie wiem co chciałem od Ciebie wczoraj usłyszeć, po tym co powiedziałaś nie miałem odwagi nic odpowiedzieć.Wtedy w szpitalu nie odwiedziłem Cię bo bałem sie jak zareagujesz na mój widok.Tak długo nie miałem odwagi spojrzeć Ci w oczy , teraz tak mi głuipo , a z ta domówką  to ja nawet nie wiedziałem  co mówie , wiem ..
zachowałem się jak idiota , chcę żebyś wiedziała że nadal Cię kocham, wiem że to teraz to Cie nie obchodzi ale chce żebyś o tym wiedziała.
Czytając to popłakałam się. Nie wiedziałam co mam robić , jednak w głębi duszy coś jeszcze do Niego czułam, ale wiedziałam jedno że nigdy ale to nigdy mu tego nie wybaczę. Ktoś zapukał do moich drzwi, szybko otarłam łzy, powiedziałam proszę, za nimi stała mama, powiedziała że wychodzi i będzie w nocy, żebym na nią nie czekała.Gdy wychodziła usłyszałam tylko
- pa córcia
Odpowiedziałam to samo, wyłączyłam laptopa, i poszłam na TV, oglądając usłyszałam dzwonek do drzwi, pomyślałam Czyżby mama czegoś zapomniała.
Otworzyłam i zobaczyłam uśmiechniętą Elizę, koło niej stał Kamil
- Hej maleńka, szybko ubieraj jakąś bluze i wychodzimy.
- Gdzie i po co ?
- No jakto gdzie ? Rozerwać sie wkońcu jest sobota, po wczorajszym musisz odreagować. Powiedziała Eliza
Bez zastanowienia wziełam co miałam wziąść i wyszliśmy. Kamil o kimś opowiadał ale ja byłam myślami gdzie indziej, doszliśmy do knajpy, zamówiliśmy coś do jedzenia, po czym spotkaliśmy znajomych.Dobrze sie bawiłam ale byłam już padnięta przeprosiłam wszystkich i poszłam do domu. Po drodze szłam zadowolona,dotarło do mnie że trzeba zapomnieć o przeszłości. Nie moge przecierz zadręczać się kimś kto nie jest tego wart.Całkiem zamyślona wpadłam na jakiegoś chłopaka którego nigdy wcześniej nie widziałam
- Oo przepraszam -  powiedziałam i uśmiechnęłam sie
- Spoko nie ma sprawy
- Nigdy Cie tu wcześniej nie widziałam
- Tak, przeprowadziłem się tu niecałe 2 dni temu, troche nie znam okolicy, chciałem się troche rozejrzeć.
- Aha..tak po nocy ?
- A czemu nie
- A tak w ogóle to sie nie przedstawiłam jestem Julka
- Mateusz - odpowiedział ze słodkim uśmiechem na twarzy
Zdałam sobie sprawe że jest już bardzo późno powiedziałam
- Miło było Cie poznać ale muszę już lecieć pa
- No, narazie mam nadzieję że sie jeszcze spotkamy
- Na pewno - odpowiedziałam odchodząc
Zaszłam do domu wziełam szybką kąpiel położyłam się i ciągle myślałam o tym chłopaku, połozyłam się i zasnęłam.
Na drugi dzień mama zerwała mnie z łóżka, ponieważ była już 12, weszłam do kuchni pachniało pysznym obiadkiem. Szybko poszłam do toalety mama kazała mi się szybko ubrać i pójść do sklepu, po ogórki.(na mizerie). Wybiegłam więc z mieszkania zbiegłam po schodach. Idąc zobaczyłam Kamila który wychodzi ze sklepu a za nim jakiś chłopak.
Podeszłam witając się z Kamilem
- Siemka
- Co tak wczoraj wcześnie poszłaś ?
- a byłam padnięta .
- A wy sie chyba jeszcze nie znacie.
Spojrzałam na tego chłopaka śmiejąc się i powiedziałam
- Znamy się, znamy się..powiedziałam
Wtedy Mateusz uśmiechnął się do mnie słodko.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków